PSZENICA, CZY WARTO JĄ OGRANICZAĆ?


ograniczenie pszenicy

Pszenica jest naszym wrogiem czy sprzymierzeńcem? Warto eliminować ją z diety? Wcześniej słyszano, że należy jeść więcej produktów pełnoziarnistych, a poprzednia piramida żywieniowa pokazywała, że 60% kalorii ,w naszej diecie powinny pochodzić z ziaren. To jak to jest? 

GLUTEN

Dieta bezglutenowa jest teraz szczególnie modna. Współczesna medycyna mówi, że tylko osoby uczulone, bądź chore na celiakię, muszą eliminować gluten w diecie. Ostatnio jednak wiele danych wskazuje na to, że może być to również szkodliwe dla osób, u których ta choroba nie występuje.
A czym jest gluten? To mieszanina dwóch roślinnych białek: gluteniny i gliadyny. To one nadają ciastu ciągliwej konsystencji i tworzą pęcherzyki powietrza przy jego wzrastaniu.
Gluten jest wszędzie. Wiecie gdzie ostatnio widziałyśmy gluten? W składzie czekolady w postaci syropu glukozowego! A co jest głównym składnikiem glutenu? Zboża, a w tym pszenica.

kajzerka

PSZENICA W NAPOMPOWANYCH BUŁKACH
Większość ludzi codziennie na śniadanie, jak i do pracy wybiera kanapkę. Nam też się zdarza. Tylko, że nie każdy wie, że pszenica, nie tyle szkodzi zdrowiu, ale przez wielu dietetyków, uważana jest wręcz za trującą i powodująca wiele chorób tj. cukrzyca, nadciśnienie, migreny, bóle brzucha.

MODYFIKACJA PSZENICY
Źródłem problemu jest genetyka rolnicza. Wiedzieliście, że przed upływem lat 60. i 70. pszenica posiadała 14 chromosomów, a dzisiaj ma ona już 42? W tym, pięć białek da się odtworzyć tylko laboratoryjnie. Współczesna pszenica jest modyfikowanym wytworem i jest najbardziej zmienionym genetycznie produktem żywieniowym, na naszej planecie. Genetycy modyfikują pszenicę, aby plony rosły szybko, miały wysokie kłosy i grube ziarna. Pszenica, z której wypiekany jest chleb, czy chrupiące bułeczki, są odporne na pleśń, suszę, wysoką temperaturę i wiele środków chwastobójczych.  

GLIADYNA- W składzie pszenicy jest GLIADYNA (pszenne białko). Działa ona trochę jak narkotyki i uzależniają nas od jedzenia chleba i innych wypieków. To one powodują, że burczy nam w brzuchu, jak czujemy zapach wypiekanych bułek. Nasilają apetyt i wywołują napady głodu. Jest to jednak krótkotrwały efekt.
CUKIER- Pszenica jest wyjątkowym rodzajem węglowodanów. Składniki w niej zawarte podnoszą cukier we krwi bardziej ,niż jakikolwiek inny węglowodan.
Dwie kromki białego chleba podnoszą cukier bardziej niż 6 łyżeczek białego cukru!

W nasze ręce niedawno trafiła książka dr Davida „Dieta bez pszenicy”. Wymienia on szereg zalet płynących z odstawienia pszenicy ze swojej diety. Są to między innymi:

zmniejszenie apetytu,
zrzucenie wagi,
wolniejsze starzenie się skóry,
obniżony poziom cukru we krwi,
zmniejszenie bólu stawów,
zmniejszenie objawów niedoczynności tarczycy,
obniżenie ciśnienia,
zmniejszenie niepokoju,
zwiększenie energii,
poprawa jakości snu.


pieczywo pełnoziarniste

CO Z TYM GLUTENEM?
Według nas jeśli dobrze czujecie się po spożyciu pieczywa lub innych produktów zawierających gluten, to nie ma potrzeby z nich rezygnować. Pieczywo ma wiele zalet m.in syci, ma dużo błonnika, a chleb na zakwasie - zakwasza, dzięki czemu sprzyja rozwojowi dobrych bakterii. 

Wsłuchujcie się w swój organizm, nie dając się modzie i co rusz to nowym wymysłom „amerykańskich naukowców” ;) Natomiast zachęcamy Was do ograniczenia pszenicy. Warto jest z niej zrezygnować na rzecz ciemnego pieczywa z dodatkiem nasion. Jednak pamiętajcie, aby wcześniej sprawdzić skład chleba, ponieważ koncerny lubią dodawać barwnika karmelowego, po to abyśmy mieli złudne wrażenie, że zdecydowaliśmy się na zakup zdrowego pieczywa. Można się nawet pokusić o robienie chleba samemu (jeśli macie na to czas), wtedy składników możemy być 100% pewni.


Natomiast jeśli Wasz organizm nie toleruje glutenu, to jest wiele alternatyw aby urozmaicić dietę. Można skorzystać produktów bezglutenowych, tj. kasza jaglana, ryż biały, brązowy, czy komosa ryżowa. Tabela wskaże Wam, które produkty zawierają gluten i które warto ograniczyć. 


produkty bez glutenu


Share this:

CONVERSATION

14 komentarzy:

  1. Mój nauczyciel miał ciekawą teorię, mianowicie twierdził że lepiej jeść produkty normalne niż pełnoziarniste, ponieważ te ostatnie robi się z pełnego ziarna, a na zewnętrznych warstwach jest więcej chemikaliów używanych w rolnictwie. Nie jestem do końca przekonany, ale jem zwykłe pieczywo bez myślenia o tym wszystkim i wychodzi mi to na dobre (oczywiście w granicach rozsądku, bo trzeba przemyśleć swoja dietę chociaż trochę). Pozdrawiam serdecznie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawy argument, coś w tym może być ;)
      Jednak z własnego doświadczenia wiem, że po białym pieczywie po chwili robię się głodna. Natomiast odkąd przestawiłam się na ciemne to zdecydowanie lepiej się najadam i nawet bardziej mi smakuje :P
      Wiadomo nie można dać się zwarować. Ja lubię od czasu do czasu zjeść pieczywo, ale odzwyczaiłam się od codziennego jedzenia kanapek. Wolę rano zjeść owsiankę, którą można porządnie się najeść ;)

      Usuń
    2. Białe pieczywo to krótsze łańcuchy węglowodanów (wiadomo jak z chemii metan etan, propan itd, im dalej tym dłuższy łańcuch). Ciało bierze energie z rozpadu tych łańcuchów, wiec jeśli są krótsze to dają krócej energie. Więc jeśli coś w ilości jest takie samo np białe pieczywo vs pełnoziarniste (o dłuższych łańcuchach) to białe da nam na krócej energii. Spowoduje gwałtowny skok energii której nie da się spożytkować i ciało odkłada w tkance tłuszczowej (trudne zawiłe procesy chemiczne jak). Dodatkowo jest tego dużo do strawienia, więc ciało produkuje dużo insuliny, która szybko się z tym rozprawi, ale zostaje we krwi niespożytkowana co ma druzgocące skutki dla zdrowia później, bo ciało nawet jak jest wskazane by insuliny było więcej, to produkuje jej mniej. Po za tym, takie wahania mają wpływ na inne hormony. Mam nadzieje że zrozumiale się wypowiedziałem bo na szybko piszę :P

      Usuń
    3. Dokładnie! :) Rzeczowo wyjaśniony proces. Aż tak dokładnie go nie znałam, ale w skrócie wychodzi tak samo: szybsze uczucie głodu, odkadanie się tkanki tłuszczowej, zły wpływ głównie na trzustkę, uczucie zmęczenia, a nawet cukrzyca...
      Zajmujesz się dietetyką? :) Czy bardziej z pasji?

      Usuń
  2. Dieta bezglutenowa rzeczywiście jest ostatnio bardzo modna, ale naukowcy już jakiś czas temu wycofali "zarzuty" wobec glutenu (pisałam o tym na blogu, zajrzyjcie jeśli będziecie zainteresowane).
    W kwestii glutenu warto zachować zdrowy rozsądek i po prostu jak najbardziej urozmaicać dietę, tak aby pszenica nie stanowiła jej podstawy - warto zajadać wszystkiego po trochu, w tym zboża i kasze o niższej zawartości glutenu i całkiem bezglutenowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że jak ze wszystkim trzeba zachować umiar i uciekać od ekstremalnych postaw. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak i nie zawsze kierować się zachciankami :)

      Usuń
  4. Wiecie, tak szczerze powiem że przerażają mnie coraz to nowe doniesienia o tym,że to,co dotąd uważane było za zdrowe nagle okazuje się niezdrowe bądź wręcz trujące. Niedługo ludzkość stanie przed dylematem - co jeść. Tu gluten, tu barwniki, tu guma arabska, tam jeszcze coś innego.
    Nie dajmy się zwariować ;) Co nie zmienia faktu, że czasem dobrze jest zastanowić się nad tym, co wkładamy do koszyka w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) my wierzymy mocno w to, że organizm również ma coś do powiedzenia i jeżeli źle znosi gluten to należy go odstawić. Tak samo jest z innymi produktami. Może to jest kluczem do sukcesu. Można też zrobić sobie badania na tolerancje pokarmową, ale niestety badanie jest drogie, bo kosztuje ok. 700 zł :(

      Usuń
  5. Trudno jest mi ocenić, czy gluten jest szkodliwy czy nie, co chwilę dochodzą kolejne, sprzeczne informacje. Wiem jednak, że kiedyś wprowadziłam ścisłą dietę bezglutenową na próbę i przeszło mi wiele nieprzyjemnych trawiennych objawów.
    Teraz nie unikam w 100%, ale też nie czynię z pieczywa czy białych makaronów podstawy diety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze to jest to zdjęcie z bułką, która na was spada, powaliło mnie na łopatki (takie jest zabawne hah) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze to jest to zdjęcie z bułką, która na was spada, powaliło mnie na łopatki (takie jest zabawne hah) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post! Ja nie zwracam uwagi ile tego glutenu jest :)

    OdpowiedzUsuń